Przedwiośnie to specyficzny czas. Z jednej strony czujemy już w powietrzu zmianę, z drugiej – aura bywa bezlitosna. Szczególnie u nas, na wschodzie, gdzie ziemia długo pozostaje zmarznięta, a marcowe chłody trzymają w ryzach choćby najbardziej wyrywne rośliny. Jako ogrodnicy żyjemy wtedy w zniecierpliwieniu: chcielibyśmy już działać, a niestety musimy jeszcze poczekać.
Zanim ogród wypełni się soczystą zielenią i kolorami, warto wiedzieć, kto w tej wiosennej sztafecie biegnie na pierwszej zmianie. Wprowadzenie do ogrodu tych roślin pozwala szybciej cieszyć się nadchodzącą wiosną:
- Ciemierniki: nazywane różami Bożego Narodzenia. Są niesamowite, bo potrafią kwitnąć już w lutym, przebijając się przez warstwę śniegu. Ich kwiaty są skórzaste i bardzo odporne na niskie temperatury. Osobiście mam w ogrodzie tylko jeden egzemplarz nad czym ubolewam ;).
- Ranniki zimowe: To małe, żółte "słoneczka", które otwierają się tylko w pełnym świetle. Tworzą piękne, niskie dywany.
- Przebiśniegi: klasyka, której nie trzeba przedstawiać. To one dają nam sygnał, że wiosna jest już tuż za rogiem.
Dopiero po tej pierwszej fali przychodzą krokusy, a za nimi wczesne odmiany narcyzów i tulipanów botanicznych.
Nie wszyscy jednak mają wystarczająco dużo wcześnie kwitnących roślin by wypełniły pozimową szarość. I tu pojawia się miejsce na nasze rdzewiaki :).
Nasze metalowe dekoracje traktujemy jako architektoniczne wsparcie dla natury. Gdy żywe rośliny dopiero zbierają siły w cebulkach, metalowe przebiśniegi, narcyzy czy tulipany pokryte naturalną rdzą już mogą rozweselać ogród.
Nie chodzi o to, by zastąpić żywą naturę metalem, ale by stworzyć z nią spójną kompozycję. Oto kilka sposobów, jak użyć naszych dekoracji o tej porze roku:
- Puste donice przy wejściu: zanim posadzisz w nich bratki, wbij w ziemię kilka metalowych przebiśniegów lub tulipanów. W połączeniu z gałązkami brzozy, wierzby czy derenia stworzą elegancką kompozycję, której nie straszny żaden mróz.
- Wsparcie dla żywych cebul: możesz wbić metalowe narcyzy dokładnie tam, gdzie posadziłeś te żywe. Metalowy kwiat zaznaczy to miejsce (może pełnić funkcję znacznika, żeby niechcący nie przekopać cebul), a gdy żywe kwiaty przekwitną, rdzewiak nadal będzie zdobił rabatę.
- Puste miejsca pod krzewami: Pod krzewami, które jeszcze nie mają liści, zazwyczaj jest szaro i smutno. Kilka przebiśniegów z metalu, "wyrastających" bezpośrednio z kory lub ściółki, idealnie uzupełni pustą powierzchnię.
Oczywiście wiosna to nie tylko kwiaty cebulowe. To również czas świąteczny, kiedy do ogrodu możemy wprowadzić rdzewione pisanki, zające czy kurczaczki. Ale o tym będzie w kolejnym wpisie :). Póki co z nadzieją spoglądam w prognozy pogody, bo zwiastuje trwałą odwilż. Wiosno przybywaj!
